W końcu się zdecydowałam na czym mam wyszywać no i jakim kolorkiem.
Miała być Lugana 25 w kolorze błękitno-szarym oraz biała mulina. Ale 25 to jak 14ct więc niezła "kobyła" by była:D
No i burza mózgów i mamy Aidę marmurkową 18ct w takim jakby szaro-beżowym odcieniu i Ariadna 657 ( niestety nie wiem jaki teraz ma numerek).
Wczoraj zaczęłam, dziś posiedziałam troszkę i dokończyłam całą mulinkę:( Niestety więcej nie mam, w mojej mieścinie 3 kolory Ariadny na krzyż, więc czekam aż się wybiorę do większego miasta.
Zdjęcie oczywiście takie sobie ale już mrocznie się zrobiło:P








Ciekawy zestaw kolorystyczny. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawsześlicznie ci to wychodzi... super wybór :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak zobaczyłam Twój haft od razu skojarzył mi się z papirusem:) Twoja piękność powstaje w ZAWROTNYM tempie! Pozdrawiam serdecznie razem z Alankiem!:)
OdpowiedzUsuń na zawszeSZYBKO CI SIĘ HAFTUJE , A KOLOR WYBRAŁAŚ ŁADNY!
OdpowiedzUsuń na zawszeŁał już połowa obrazka. Raz dwa i będziemy podziwiać cały:) Piękne kolory:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak dla mnie - super połączenie kolorystyczne :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam!
Kolorki piękne i jak dużo już wyhaftowałaś :)
OdpowiedzUsuń na zawszeFajne!!
OdpowiedzUsuń na zawszeFajne zestawienie kolorów, pięknie Ci idzie ten sal :)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo fajne kolory!
OdpowiedzUsuń na zawszePodziwiam twoją cierpliwość.
OdpowiedzUsuń na zawsze