. . . czyli mój nieulubiony:( Ale trudno chwilowo nie mam czasu na tworzenie oddzielnych bo jeszcze kilka projektów przede mną.
Na pierwszy ogień idzie już oprawiony haszczak dla Moniki, psinka zaakceptowana, ramka też.
Wczoraj z lenistwa nawlokłam na nitkę sekwencję koralików i odłożyłam i tak jakby do kompletu zrobiłam kolczyki. Ale już wczorajszego wieczorka zaczęłam szydełkować bransoletkę w "kopnięte" kwiatki. Bo kwiatki miały być proste ale chyba już na początku zgubiłam jeden koralik i teraz wszystkie są jakby rozciągnięte. Ale równie ładnie wyglądają. Troszkę danych technicznych: czarne koraliki Toho 11, przezroczyste NN, drut z pamięcią i koraliki na końcówki:)
Wydaje mi się, że kolczyki do bransoletki pasują, bo robione były z podobnych koralików.
Jeszcze w listopadzie pracowałam na pewnym zamówieniem. W ciągu tygodnia wyszyłam 30 elementów: 6 wzorów po 5 sztuk każdy. Praca troszkę monotonna gdy się zaczynało wyszywać kolejny wzór tego samego schematu, ale na szczęście elementy niewielkie więc szło w miarę szybko.
Co powstało z tych serduszek??? Zapraszam tutaj do Moniki
I aby zakończyć dzisiejszy post- chociaż jeszcze troszkę zaległości jest- pokazuję pewne spodnie.
Mama poprosiła, żebym do niej przyszła którego dnia aby zrobić porządek w moich ubraniach w czym będę chodzić a w czym nie- to odda na zbiórkę.
Jak zobaczyłam te spodnie to stwierdziłam, że pewnie są mojego brata:P Ale no moje przecież, tylko, że ja nie pamiętam abym kiedykolwiek w nich chodziła???
Spodnie ogólnie są cudne!!!! Ja uwielbiam takie przecierki- ale czemu w nich nie chodziłam??? I skąd je mam???
Pewnie znalazłam je w ciuchlandzie- tylko po co mi spodnie w które nie wchodzę??? A no po to, że mają cuuuuudne zawieszki przy kieszeniach.
Przyniosłam je do domu ze świadomością że odpruję zawieszki a spodnie wyrzucę skoro za małe. Okazało się że jednak są dobre;)
Zawieszki na dniach zostaną odprute (nikomu ich nie oddam!!!) a w spodniach będę chodzić oczywiście:)












prawdziwy wysyp cudności :)
OdpowiedzUsuń na zawszeHafty bardzo ładne.A spodnie też bardzo fajne.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszekoraliki są boskie!! ale zawieszki przy spodniach .... miodzio!!
OdpowiedzUsuń na zawszeale ci się cuda trafiły :)
OdpowiedzUsuń na zawszebtw. ja ostatnio w spodniach ze szmateksu - juz po wypraniu - znalazłam w kieszeni 20 euro :) (a za spodnie dałam chyba 3 euro z tego co pamiętam, wiec interes zycia)
Ciekawy ten serduszkowy hafcik,komplecik biżuterii śliczni,a spodnie...no cóż CUDACZNIE ozdobione ;))
OdpowiedzUsuń na zawszeHafciki cudowne- kocham Haszczaki:) A spodnie? - dla mnie bombowe:)
OdpowiedzUsuń na zawszeZawieszki są super! Jakie można wygrzebać fajne rzeczy :) Serduszka są świetną ozdobą, haszczak świetnie oprawiony a bransoletka z kolczykami bardo mi się podoba. Jest taka elegancka :)
OdpowiedzUsuń na zawszeKolczyki i bransoletka to bardzo fajny komplet. Sama zaczęłam się zastanawiać, czy potrafiłabym takie cuda zrobić. Zawieszki natomiast są boskie, z pewnością przydadzą się do ozdoby wielu prac.
OdpowiedzUsuń na zawszeKasiaparkview- jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała. Ja początkowo też miałam małe problemy z bransoletką ale metodą prób i błędów nauczyłam się.
OdpowiedzUsuń na zawszeLothluin- faktycznie sporo ciekawych rzeczy w ciuchlandach można znaleźć za grosze a i ubrania czasami to też fajne perełki.
Tak to czasem bywa że największe skarby najdujemy we własnej szafie :) Cudna biuteria.
OdpowiedzUsuń na zawszeno jaki skarb za przeproszenie na tyłku by się nosiło, za takie zawieszki Mamę wyściskać, że schowała spodnie ;)
OdpowiedzUsuń na zawszesuper te gacie, ja bym nosiła z zawieszkami
OdpowiedzUsuń na zawsze