Z wielką satysfakcją, ale też smutkiem zakończyłyśmy forumowe RR. Z satysfakcją, bo bardzo przyjemnie nam się wyszywało, nie było opóźnień, wręcz kawki w ekspresowym tempie przybywały nawet po 2 w miesiącu pomimo, że na każdą miałyśmy miesiąc.
Ze smutkiem- gdyż doborowe towarzystwo i już żadna więcej szmatka do nas z tej zabawy nie dotrze.
Kawek jest 12, wyszywających było 11, gdyż jedna dziewczyna się wycofała, ale zrobiła to na tyle wcześnie, że nie było problemu z odsyłaniem kanw. Więc każdej z nas przypadła w udziale 1 - 12 kawka.
Ostatnią kawkę planowałam wyszyć według schematu, ale koncepcja mi się zmieniła już w trakcie wyszywania napisu, aby była ona całkiem inna od pozostałych, wyróżniająca się.
Padło na samo okonturowanie. Na zdjęciu 12 kawusia prezentuje się z przepięknymi kolczykami frywolitkowymi zrobionymi przez Krzychę. Dla mnie to technika chyba nie do opanowania więc dobrze, że chociaż tak mogę popodziwiać.
A tak się prezentuje moja cała kanwa:
Plan co do tego haftu mam, czeka tylko na realizację i szczegółowe nakreślenie. Póki co odłożę go do pudełka aby nabierał mocy.
W sobotę odwiedziliśmy Oliwkę. Jako że nie mogliśmy dotrzeć na chrzciny które były tydzień wcześniej bo mnie rozłożyło, więc wizyta przesunęła się o tydzień.
Malutka jest strasznie fotogeniczna i chyba lubi jak jej robią zdjęcia- zawsze wie gdzie patrzeć.
Po pobycie u małej mam wrażenie że rodzice, szczególnie mamusia chcieliby troszkę odpocząć- bo nie zdarzyło się aby chociaż raz spróbowali mi ją zabrać, nawet po karmieniu od razu została mi oddana.
Chyba trzeba będzie zaplanować jak się ociepli, "małe porwanie":)
Ostatni mój prezent urodzinowy dotarł dziś. Od męża- żeby nie było hihihi. Bo oczywiście zapomniał w tym szczególnym dniu że żonie przybył kolejny rok i dziwił się i non stop dziwnie na mnie patrzał jak rozdzwonił mi się telefon z życzeniami-......wtedy dopiero mu się przypomniało. Zawsze ma problem z tym co mi podarować więc jak zawsze dał mi pewną pulę pieniążków do wykorzystania i mam sobie coś kupić. Podzieliłam ją na dwie części: jako że jestem konsultantką Oriflame (taką trochę z doskoku i przypadku chyba, bo baaaardzo rzadko robię zamówienia- najczęściej perfumy sobie lub ślubnemu), to mam trochę zniżki na kosmetyki. Tak się zdarzyło że większość kosmetyków mi "powychodziła"- a nie wiele jest sprawdzonych które mam od lat, więc non stop testuję.
Tym razem padło na komplecik kwiatowy (miałam zamówić tylko mydełko) ale jeśli zamówi się cały zestaw: żel pod prysznic, krem do rąk i mydełko) to płaci się tylko za żel a reszta jakby w prezencie; kremik pod oczy (też spora obniżka), korektory, pomadka z błyszczykiem, peeling do twarzy oraz maska do stóp.
Od jakiegoś czasu podglądam blogi dziewczyn testujących kosmetyki i powiem Wam, że wiele zyskałam na tym, bo parę rzeczy zakupiłam i jestem zadowolona. M.in. nowy podkład Rimmel Wake Me Up- tu mogę powiedzieć, że trafiłam w podkład rewelacyjnie i na dzień dzisiejszy jest dla mnie najlepszy, gdyż nie tworzy maski na twarzy, a ładnie ukrywa co trzeba i rozświetla delikatnie.
Kolejna porcja kosmetyków będzie z katalogu marcowego ;)
........ w zamyśle miał to być blog robótkowy... a tu proszę i koraliki się pojawiły... teraz kosmetyki..... dobrze, że książki są na oddzielnym...
P.S. I znowu zapomniałam pokazać dwie rzeczy: Mamuśka73 przy RR dorzuciła również fajny prezencik....a od Uli przecież czeka jeszcze przeuroczy woreczek....
Następnym razem.....
P.S.2 Wysłałam 8 małych niespodzianek do dziewczyn które złapały u mnie licznik. Kilka już dostało, mam nadzieję, że jak do innych dotrą to powiadomicie mnie o tym.
Dziewiąta niespodzianka musi troszkę poczekać- to ta dla Mysi- bo dla niej coś się robi za zrobienie mojego znaku wodnego :)








kawusie prezentują się świetnie :)
OdpowiedzUsuńcalosc kawus prezentuje wspaniale...bardzo ciekawy i jakze pozyteczny prezent " dostalas" od mezusia...a malenstwo jest takie slodziutkie...
OdpowiedzUsuńświetne kawusie :) i cudna Oliwka :)
OdpowiedzUsuńFajny pomysl z ta ostatnia kawka! Chyba podoba mi sie najbardziej, bo jednak te kolory w oryginale sa niemoje:(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Anka
Kawusie wykończone świetnie wyglądają zwłaszcza ostatni motyw wyszycia dodaje uroku zakończenia a maleńka Oliwka jest przesłodka-pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSuper wymyśliłaś ostatnią kawusię!! Taka kropka nad I :)
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawie wyszła ta kawka:D
OdpowiedzUsuńWydaje mi się,że jak najbardziej musisz planować to "porwanie" ,bo maleństwem Ci baaardzo pasuje ;))
OdpowiedzUsuńfajny pomysl mialas z ta kawusia;pocieszam sie ze nie tylko moj PM nigdy nie wie co mi kupic i z zasady daje kase i"kup se cos"
OdpowiedzUsuńBardzo podobają mi się te kawki!
OdpowiedzUsuńApetycznie wyglądają;-)
Kasiu!
Melduję, że licznikowy prezencik dotarł do mnie!
Dziękuję Tobie pięknie! Cudne rzeczy tworzysz!
Pozdrawiam serdecznie!:-)
Dzięki piękne! Super że dotarło a przede wszystkim ze się podoba :)
UsuńKasiu, do mnie dziś dotarło. i bardzo mi się podoba. dziękuję !
OdpowiedzUsuńFaktycznie szybko się uwinęłyście z kawkowym
OdpowiedzUsuńRR i było Was aż 12, a nie tylko 9.
My w zeszłym tygodniu od czwartku do niedzieli odwiedzaliśmy znajomych, bo im się dzieci porodziły. Jedni mają trojaczki :).
Było nas 11 bo 1 - 12 kawka wyszywana przez właścicielkę. Ale faktycznie szybciutko nam poszło :)
UsuńNo to przybyło maluszków do kochania- trojaczki- WOW!!!
Świetny pomysł z tą ostatnią kawką :) Prezent za złapanie licznika dotarł, bardzo dziękuję :)
OdpowiedzUsuń